• Librus logoBIP LogoFacebook logoIkona Instagram Logo Krakowa Godło Polski
Aktualności

Nasze Boże Narodzenie…

Nasz Boże Narodzenie

I znów minął kolejny rok. Trudny. Często pełen lęku, zwątpienia i niepewności. Pandemia, której nikt się nie spodziewał , spowodowała zachwianie wiary , przyniosła bezradność i smutek.Wielu ludzi utraciło pracę, majątek i znalazło się w trudnej sytuacji materialnej. W obliczu nowych doświadczeń i wyzwań, do których nie byliśmy przygotowani, wielu z nas straciło poczucie bezpieczeństwa.

   A jednak ta nowa rzeczywistość, paradoksalnie, wyzwoliła w nas energię, by podjąć trud walki o codzienność, która kiedyś tak naturalna i oczywista, teraz stała się skomplikowana, pełna nieoczekiwanych wyzwań. Trzeba było szybko przebudować życie, relacje, ale przede wszystkim na nowo zmierzyć się z hierarchią wartości. Teraz dopiero doceniliśmy, jak wielkie znaczenie w naszym życiu mają bliscy nam ludzie: rodzina i przyjaciele. Teraz, doświadczając rozłąki , zrozumieliśmy, jak ważny jest dla nas kontakt z drugim człowiekiem. Udowodniliśmy też, niosąc pomoc potrzebującym, że nieobce są nam uczucia empatii czy współczucia.

   Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia będą inne niż zwykle. Wielu z nas nie spędzi ich z rodziną, wielu będzie wciąż przeżywać świeżą żałobę spowodowaną odejściem bliskich. Mimo to, potrzebujemy ich bardziej niż dotychczas. W obliczu narodzin Jezusa stajemy w Betlejemskiej Grocie pełni pokory i ufności. Życzmy sobie wzajemnie prawdziwej wiary w cud, którego, w Noc Wigilijną, staniemy się świadkami. Życzmy sobie nadziei, pogodnej akceptacji losu , zgody,wzajemnego zrozumienia i życzliwości. I niech Boże Narodzenie oraz Nowy Rok wprowadzą nas w nową, prostą, normalną rzeczywistość, za którą tak wszyscy tęsknimy.

https://padlet.com/joapstrus/t8ji1bc65tx2nvxd

Pomódlmy się w Noc Betlejemską…

Pomódlmy się w Noc Betlejemską

W Noc Szczęśliwego Rozwiązania

By wszystko nam się rozplątało

Węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy

Porozkręcały jak supełki

Własne ambicje i urazy

Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

I oby w nas złośliwe jędze

Pozamieniały się w owieczki

A w oczach mądre łzy stanęły

Jak na choince barwnej świeczki.

By anioł podarł każdy dramat

Aż do rozdziału ostatniego

Kładąc na serce pogmatwane

Jak na osiołka – kompres śniegu.

Aby się wszystko uprościło

Było zwyczajne, proste sobie

By szpak pstrokaty, zagrypiony

Fikał koziołki nam na grobie

Aby wątpiący się rozpłakał

Na cud czekając w swej kolejce

A Matka Boska cichych, ufnych

Jak ciepły pled wzięła na ręce

ks. Jan Twardowski

Poprzedni artykułNastępny artykuł